Ratunku, dziecko się nudzi !

Jakiś czas temu, będąc w przychodni, obserwowałam kilkuletnią Dziewczynkę, która przyszła z Tatą i Babcią. Energia ją rozpierała, urządzała, ku przerażeniu Babci, biegi pomiędzy swymi opiekunami. Maluch ewidentnie się nudził, bo cóż ciekawego czeka w takiej instytucji, bez strefy dla najmniejszych.

 

Dziś prawie w każdym salonie, punkcie obsługi, banku, prywatnym gabinecie jest taka strefa, a w niej zabawki, kredki, kartki, możliwość zabawy i okazja do integracji. Ale z urzędami, przychodniami to już różnie bywa, często klient po prostu nie ma wyjścia – wizyta jest przymusowa, a potrzeby Pociech niestety na dalszym planie. Szczerze mówiąc sami niezbyt chętnie odwiedzamy takie miejsca; zwykle długie kolejki, kłótnie o miejsce, czasem nieuprzejma obsługa. Tym bardziej przestrzeń mało przyjazna Dzieciom.

Nudno, bez zabawek, konieczność zachowania ciszy.

Najlepiej pozostawić Szkraba pod opieką bliskich i samemu udać się do instytucji. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Czasem musimy się wybrać z Dzieckiem by „coś załatwić”. A na miejscu stres za stresem, wyznaczona godzina wizyty minęła, a my wciąż czekamy w długiej kolejce; Pociecha słusznie domaga się uwagi, frustracja rośnie. Sami chcemy czymś zabić czas, skrócić oczekiwanie. A na domiar złego nie zabraliśmy ze sobą żadnej zabawki, książeczki.

 

Co zrobić? Jak zająć Dziecko? Jak przetrwać trudny czas oczekiwania? Jakie zabawy zorganizować w dość nietypowych warunkach?

Wspomnianą sytuację rozwiązał Tata, wręczył zniecierpliwionej „klientce” gazetę, razem „czytali”, Dziewczynka opowiadała, co widzi na „obrazkach”, składała, rozkładała egzemplarz i nawet nie zauważyła, kiedy Babcia weszła do gabinetu.

CZAS NA PRASĘ

To jeden ze sposobów na zaciekawienie Pociechy; czasopisma zwykle są dostępne w poczekalniach. Warto „poczytać”, obejrzeć zdjęcia, obrazki, odkryć jakieś zwierzątko, znaleźć znane literki, cyferki, słowa. A jeśli nie ma czasopism? Może są ulotki? A może miła recepcjonistka wspaniałomyślnie podaruje nam kartkę i pożyczy długopis, a wtedy Dziecko może stworzyć obrazek.

Ale zdarza, że się czas oczekiwania wydłuża się w nieskończoność, obejrzeliśmy już wszystkie gazety, mamy obrazek, a kolejka wciąż długa… postawmy na kreatywność!

CZAS NA PAPIEROWE CUDA

ulotkę możemy wykorzystać i zrobić wachlarz, łódkę, czapkę dla krasnala, samolot/ składać tak by powstał trójkąt, kwadrat/ zaginać rogi i tworzyć okienka oraz wymyślać kto mógł się tu schować/zwijać i rozwijać, stworzyć lornetkę, walec, trąbkę (choć lepiej ja przetestować na zewnątrz) a gdy brak ulotek można sprawdzić, co da się wyczarować z chusteczki higienicznej.

CZAS NA GRY (kreatywne, wciągające i co najważniejsze bez jakichkolwiek akcesoriów):

KOLOROWO NAM (kolorowe porównania, wystarczy podać kolor i wspólnie wymieniać: żółty jak Słońce, banan, kaczka /zielony jak żabka, liść, kiwi/ czerwony jak truskawka, pomidor, usta) , tak długo az zabraknie nam pomysłu jaki kolor ma (np.krzesło, tablica, ściana) znajdź ten kolor ( co tu jest niebieskie?/ gdzie jest czerwony?)

SKOJARZENIA (niebo-chmury-latanie-marzenia; zabawa-piaskownica-wiaderko-łopatka;

spacer-park-wiewiórka-orzeszki)

ZAGADKI (np.jest duży, ma duże uszy, ma trąbę/ma czerwoną koszulkę, mieszka w lesie, ma dużo przyjaciół i uwielbia miodek/ ma cztery nogi, ogon i wydaje taki dźwięk…)

WESOŁE KSZTAŁTY (co może mieć taki kształt?/ jaki kształt ma…/znajdź tu prostokąt,

ZABAWY PALUSZKOWE, WYLICZANKI, PALUSZKOWE KSZTAŁTY

W miarę możliwości możemy spróbować zagrać w „łapki”; liczyć na paluszkach; „przerobić” ulubione paluszkowe rymowanki: „Mamo, mamo, co, co…”; „Paluszki maluszki” itp. oraz tworzyć z paluszków: serduszko, kokardkę, okulary, zajączka, literki, cyferki itd. I choć wizyt w instytucjach nie unikniemy, to możemy je sobie uprzejmnić, bo w taki sposób czas na pewno szybciej minie i z pewnością będzie atrakcyjny nie tylko dla Dzieci, ale może też i dla Rodziców.

 

 

Autor: Beata Dobrzańska

Podziel się na: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone