Czy Twoje dziecko ma najlepsze zabawki ?

Zabawka, atrybut Dziecka, symbol dzieciństwa, wspomnienie na całe życie… każdy z nas, niezależnie od wieku, pamięta, może i wciąż posiada, tę wyjątkową, ulubioną albo przekazał z dumą lub łezką w oku, kolejnemu pokoleniu.

Ma cieszyć, bawić, uczyć, rozwijać… Która obecnie zabawka spełnia te zadania? Jaką wybrać? W sklepie można doznać oczopląsu, zawrotu głowy oraz poczucia winy, że nie wiemy, nie znamy ulubionego bohatera Malucha.

Kiedyś do żłobka dziewczynka przyniosła ślicznego misia przytulankę, jak zwykle wzbudziło to zainteresowanie wszystkich Dzieci, każdy chciał zobaczyć, dotknąć, jeden chłopczyk naciskał po kolei łapki i rozczarowany zapytał mnie :”ciocia co ten misiu robi?”. Przyznam, że nie zrozumiałam na początku, przecież może wszystko, co chcemy. I nagle do mnie dotarło, no tak, nie gra, nie świeci, nie śpiewa, nie tańczy. Pokolenie zabawek interaktywnych.

Czy wszystko musi grać i świecić by było atrakcyjne dla Dzieci?

Obecnie Pociechy z technologią są za pan brat, nie raz jestem zaskoczona jak sprawnie obsługują pilota do telewizora, zapamiętują funkcje klawiszy klawiatury, w telefonie…

Ale czy tylko to robi na nich wrażenie? Gdy tworzyliśmy z Dziećmi telefony komórkowe z pudełek po zapałkach; Tatuś, który odbierał swego Synka, trochę walczył ze sobą, gdy zobaczył efekt naszej pracy, ale stwierdził: „hmm, ale to chyba Go nie bawiło, bo wie pani, On ma już swój tablet”. Ale …bawiło, dobrą godzinę, biegał z kolegami po sali i „rozmawiali” ze swoich telefonów, „wysyłali” sms-y, dzwonili do siebie, by powiedzieć, gdzie są, co robią… Piękny widok!

Oczywiście, żyjąc w dobie internetu, sprzętów, całkowicie nie da się odciąć od technologii, ale zastanówmy się ile tej techniki, elektroniki dookoła-telefony, tablety, laptopy, neony, bilboardy, reklamy…i jeszcze efekty świetlne i dźwiękowe w zabawce…

Warto zatrzymać się, wyłączyć, wrócić do swojego dzieciństwa, natury, rozwoju kreatywności, wyobraźni… Kiedyś nie było płaczących lalek, szczekających, śpiewających piesków, liczących misiów, uczących alfabetu bohaterów bajek, a i tak lalki dzidziusie były pocieszane, pieski maskotki, wyprowadzane na sznurku i uciszane, gdy za głośno robiły „hau hau”…

Idol z kreskówki z dodatkowymi funkcjami z pewnością ucieszy, sprawi ogromną frajdę, ale na jak długo? Do czasu pojawienia się kolejnego super bohatera, hitu z reklamy, który trzeba mieć, kupić.

Czy naprawdę dawne zabawki dziś się nie sprawdzają?

Przetestujmy , zaproponujmy, te ponaczasowe, nasze ulubione…

  • KLOCKI drewniane, lego, duże, małe i …codziennie inna budowla, konstrukcja, dziś zamek, jutro dom, a pojutrze garaż dla autek lub statek kosmiczny, a może dinozaur lub krokodyl? Ile osób, tyle pomysłów; a ten wspomniany dom, raz będzie piętrowy, raz ze schodami, innym razem z oknami lub tarasem… mogą też stać się akcesoriami w salonie kosmetycznym, fryzjerskim, myjni, sklepie, w zależności od potrzeb i pomysłu :)
  • PUZZLE, UKŁADANKI kolorowe, edukacyjne, rozwijające wyobraźnię przestrzenną, koordynację wzrokowo-ruchową, motorykę małą, uczące logicznego myślenia, skupienia, uwagi i cierpliwości… Co powstanie? Kiedy stworzymy ten obrazek? Gdzie to pasuje?
  • GRY PLANSZOWE integrują, dają okazję do zabawy całej Rodzinie, uczą zasad, oczekiwania na swoją kolej, umożliwiają poznanie, odkrywanie rzeczywistości, w zabawie przemycają wiedzę.
  • ZESTAWY KREATYWNE, MODELE DO SKŁADANIA, SKLEJANIA– materiały do stworzenia samodzielnie: bransoletek, ramki na zdjęcie, skarbonki, rzeźby, samolotu, szkieletu dizonaura, mnóstwo dobrej zabawy i rozwijanie zdolności manualnych i kolekcja dzieł własnoręcznie wykonanych.
  • MASKOTKI, PLUSZAKI można zawsze przytulić, zabrać ze sobą i nadać funkcje, rolę, jaką chcemy- towarzysz zabawy lub główny jej bohater: lekarz, pacjent, kosmonauta, kosmita, tancerz, śpiewak, sprzedawca, klient, policjant itd.

Stwórzmy Dzieciom okazję, dajmy „zwykłe” autka, „zwykłe” lalki-szmacianki, patyk, kartkę, kawałek materiału i podsuńmy pomysł: autostrada, tor, gdzie raz samochód będzie wyścigówką, a następnie wozem policyjnym czy strażackim; zorganizujmy pokaz mody, nakarmmy głodną lalę; zróbmy, statek, samolot z papieru, narysujmy coś na piasku lub wcielmy się w dyrygenta.

Czy wszystko musi być edukacyjne ?

Pamiętam, jak kupowaliśmy prezent dla 2-latka, moja połówka postawiła na wypasiony tor z samochodami, a ja na drewniane puzzle. Usłyszałam wtedy: „Czy wszystko musi być edukacyjne? Wyłącz to pedagogiczne myślenie, to ma bawić, cieszyć”. Ostatecznie stanęło na 2 prezentach, a Maluch przez cały wieczór układał puzzle ze zwierzątkami i cyferkami; oczywiście tor też ucieszył, ale po powrocie do domu padł tylko krótki, wymowny komentarz: „1:0 dla pani pedagog” :)

Może i nie musi, ale jest, bo odpowiednia zabawka uczy, rozwija, stwarza okazję do poznawania.

Jedna zabawka grająca to nie dramat, ale czy przetrwa 10, 20 lat, by ucieszyć kolejne pokolenie? Czy pozwoli na swobodną zabawę czy ograniczy do kilku, zaprogramowanych funkcji?

Autor: Beata Dobrzańska- pedagog

Podziel się na: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone